W lutym urodziłam syna. Bardzo wiele w moim życiu się od tego czasu zmieniło, przede wszystkim priorytety. Staram się dbać jak najlepiej o Mikołaja, jednocześnie nie zapominając o sobie i mężu. Czy mi się udaje? Trudno powiedzieć. Ważne, że próbuję.
środa, 22 czerwca 2011

Doba ma zdecydowanie za mało godzin. Ostatnio bardzo dużo się dzieje. Chrzciny, zakończenie  studiów, koniec macierzyńdskiego i coś, co mam nadzieję, jest tylko moim czarnowidztwem. Obawiam się, że M. może mieć problemy ze słuchem. W piątek idziemy do laryngologa i oby się to nie potwierdziło. Niech się to okaże tylko moim przewrażliwieniem. Proszę...

sobota, 11 czerwca 2011

polskie morze :) Pogoda  średnio sprzyja wakacjom, za to nie muszę się martwić ogródkiem i podlewaniem kwiatów. Dzisiaj pierwszy pogodny dzień, więc wybraliśmy się nad Bałtyk. Mikołaj zniósł drogę fantastycznie, ale jest blisko, więc się szczególnie nie dziwię. Na plaży tradycyjnie silny wiatr, na szczęście mieliśmy specjalny namiot. Przypadkiem zamówiłam większy i odrobinę się z tego nabijaliśmy, bo miał być jedynie dla Bąbla, ale okazał się idealny. Wszyscy się zmieściliśmy, spokojnie mogłam w nim karmić, przebrać - bajka, polecam! Pływanie odpadało, ale i tak było przyjemnie. Już się stęskniłam za szumem fal i piaskiem pod stopami :)

Mikołaj chyba na razie jest na tyle mały, że jeszcze niewiele z tego zapamięta, ale na szczęście na tyle duży, że spokojnie dał radę. Po jedzeniu uciął sobie drzemkę, spokojnie leżał gdy my jedliśmy rybę i tylko patrzył na nowe otoczenie. Skojarzyło mi się, że wygrałam w konkursie na LubimyCzytać książkę Aldony Urbankiewicz o podróżach z małym dzieckiem "Z Miśkiem w Norwegii. Jak łatwo i tanio podróżować z dzieckiem po świecie". Mam nadzieję, że czegoś interesującego się dowiem i miło spędzę przy niej czas. Dam Wam znać, bo na pewno napiszę o niej na moim blogu "Zaczytana".

Tymczasem wracam do moich mężczyzn. Wakacje...

środa, 08 czerwca 2011

Zbudził mnie płacz, biegnę do łóżeczka, słyszę, ale nie widzę. Okazało się, że mój wspaniały syn zawędrował przez sen pod przewijak :) Przypuszczam, że pełzał. Po rannym karmieniu odłożyłam go na plecki po kilku godzinach snu bąbelek wita mnie z uśmiechem leżąc na brzuszku.

Oj staje się nieprzewidywalny. Obracanie plecy-brzuch opanował już do perfekcji :D Na macie nie leży a zwiedza. Zaczyna wychodzić poza. Leżenie mu się znudziło. Chce cały czas siadać i woła nas wyciągając rączki, dostanie kciuk, to pach siada, czasami wstaje i zaczyna kroczyć. Szczególnie lubi przebierać nóżkami po moim brzuchu. Kochany mały siłacz. Jutro kończy 4 miesiące, a już dziś wyjazd na wakacje do babci.

poniedziałek, 06 czerwca 2011

Maż wyszedł ze szpitala i czuje się o wiele lepiej, ale wiadomo trochę do siebie będzie dochodził. Mały się rozchorował jak go nie było, nie wiem, może tęsknił? Albo szczepienie dało mu w kość. Na szczęście już jest lepiej i noce ponownie przespane.

To prawie 4 miesiące od porodu... Cały czas się rozwija, a ja doszłam już do siebie, ale powinnam nad kondycją i figurą popracować.

Postanowiliśmy, że musimy wypocząć i na tydzień jedziemy do mamy w okolice morza, lasów i jezior, a co :) Przy okazji może schudnę ćwicząc na orbitreku. Może już woda będzie na tyle ciepła, że popływam? Oby! Byłoby fantastycznie.

Wracamy praktycznie na chrzest, wię już teraz wszystko musimy dopiąć. Brakuje nam właściwie tylko ubranka dla M. Nie wiem jeszcze na co się zdecydujemy. Są fantastyczne kompleciki, ale i ceny kosmiczne. Dzisiaj jeszcze poszukam w stacjonarnych sklepach. Podobają mi się tego typu:

komplet na chrzest komplet na chrzest komplet na chrzest

Ten trzeci chyba najbardziej, ale prawdopodobnie będzie upał. Chciałabym coś nie tylko na chrzest, bardziej uniwersalne, a nie święcące wdzianko na raz. Z 2 str. przy jego wzroście i tak na długo nie będzie. Nosi rozmiar 68/74, decydujemy się na 74. OK już nie marudzę i uciekam na zakupy :) Trzymajcie się!

środa, 01 czerwca 2011

Mój syn zrobił mi niesamowity prezent. Powiedział - uwaga, uwaga: MAMA :D I to nie żadne 'mue mau' przez płacz czy coś w tym stylu, nie, uśmiech i 'ma', uśmiech 'mama' :) Kochany szkrab. Wiedział, że w nocy nie dał mi się wyspać, to rano aniołek. Chyba też odczuwa, że nie ma taty, plus szczepienie i pewnie ja też się denerwuję, co wyczuwa. Niedługo znowu będziemy razem. OK zmykam cieszyć się chwilą. Może powtórzy?

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
O autorze

Kontakt ze mną
kahlan84@gazeta.pl

Mój blog został wybrany blogiem miesiąca październik 2010 :)
Dziękuję

Sklep z pieluszkami wielorazowymi: